Polskie Towarzystwo Rehabilitacji zwraca uwagę, że projekt zarządzenia wprowadza mechanizm finansowania świadczeń udzielanych pacjentom ze znacznym stopniem niepełnosprawności, który w praktyce przenosi na świadczeniodawców obowiązek ich czasowego finansowania. Zgodnie z projektowanymi rozwiązaniami świadczenia mają być realizowane i opłacane przez podmiot leczniczy ze środków własnych, natomiast ich rozliczenie nastąpi dopiero po złożeniu wniosku o zwiększenie wartości umowy. Oznacza to, odroczenie finansowania świadczeń publicznych oraz obciążenie świadczeniodawców ryzykiem utraty płynności finansowej wynikającym z konieczności ich wcześniejszego sfinansowania, bez możliwości ich bieżącego rozliczenia terminowej zapłaty.

Projektowane rozwiązanie pozostaje niespójne z art. 47c ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który nakłada na świadczeniodawców obowiązek udzielania świadczeń osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności poza kolejnością. Realizacja tego obowiązku ustawowego powinna być skorelowana z zapewnieniem bieżącego i pełnego finansowania tych świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a nie z przenoszeniem ciężaru ich czasowego finansowania na świadczeniodawców.

Rozwiązanie to budzi poważne obawy, szczególnie w kontekście sytuacji ekonomicznej podmiotów realizujących rehabilitację leczniczą. Świadczenia rehabilitacyjne należą obecnie do najniżej wycenionych procedur w systemie ochrony zdrowia, a obowiązujące stawki od wielu lat nie pokrywają rzeczywistych kosztów ich realizacji, obejmujących wynagrodzenia wysoko wykwalifikowanego personelu, utrzymanie infrastruktury, zakup i serwis aparatury oraz koszty materiałów niezbędnych do prowadzenia kompleksowej rehabilitacji. Dotyczy to zwłaszcza świadczeń rehabilitacyjnych udzielanych na rzecz najpilniejszych i najbardziej wymagających pacjentów po udarach, zawałach i urazach.

W praktyce proponowany mechanizm oznacza przeniesienie na świadczeniodawców obowiązku kredytowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Dla wielu placówek rehabilitacyjnych, zwłaszcza małych i średnich podmiotów oraz ośrodków realizujących rehabilitację ambulatoryjną i domową, długotrwałe oczekiwanie na zapłatę za wykonane świadczenia dla osób niepełnosprawnych może prowadzić do utraty płynności finansowej. W wielu przypadkach będzie to skutkować ograniczeniem działalności, rezygnacją z realizacji świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a nawet likwidacją placówek.

Konsekwencje takiego rozwiązania odczują przede wszystkim pacjenci. Świadczeniodawcy, obawiając się pogorszenia swojej sytuacji finansowej, mogą być zmuszeni do ograniczania liczby przyjmowanych pacjentów lub przesuwania terminów rozpoczęcia rehabilitacji. Dotknie to w szczególności osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, które wymagają intensywnej, systematycznej i długotrwałej rehabilitacji. Opóźnienie rozpoczęcia leczenia lub przerwanie jego ciągłości prowadzi do pogorszenia sprawności funkcjonalnej, zwiększenia zależności od opiekunów, większego ryzyka powikłań, rehospitalizacji w efekcie do wzrostu kosztów dalszego leczenia i opieki długoterminowej.

Proponowany mechanizm odroczonego finansowania może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Zamiast zwiększyć dostępność świadczeń dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, doprowadzi do zmniejszenia liczby podmiotów realizujących rehabilitację, wydłużenia czasu oczekiwania na świadczenia oraz ograniczenia faktycznego dostępu do leczenia dla pacjentów wymagających szczególnej ochrony. Polskie Towarzystwo Rehabilitacji stoi na stanowisku, że bezpieczeństwo finansowe świadczeniodawców stanowi jeden z podstawowych warunków zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów. System finansowania powinien gwarantować automatyczne i terminowe rozliczanie świadczeń udzielanych osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności, bez przenoszenia na podmioty lecznicze obowiązku finansowania zadań publicznych. Tylko takie rozwiązanie zapewni rzeczywistą realizację prawa pacjentów do nieprzerwanej, dostępnej i skutecznej rehabilitacji oraz pozwoli uniknąć dalszego pogłębiania kryzysu w sektorze rehabilitacji leczniczej.

Taka wersja ma charakter oficjalnego stanowiska – argumentacja jest logiczna: odroczona płatność + chroniczne niedoszacowanie wycen = ryzyko utraty płynności placówek = ograniczenie dostępu pacjentów do rehabilitacji, co jednoznacznie wskazuje, że proponowane rozwiązanie może działać wbrew deklarowanemu celowi projektu.

 

Prezes Zarządu Głównego
Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji

prof. dr hab. n. med. Elżbieta Miller

[zobacz dokument]